POKÓJ DZIECIĘCY- JAK MAŁYM KOSZTEM ODNOWIĆ MIESZKANIE

Kochani, dziś kolejny wpis- Pokój dziecięcy- jak małym kosztem odnowić swoje mieszkanie. Wpis o zmianach, dekoracjach, wnętrzach… czyli tym co uwielbiam, co mnie pasjonuje i w czym mogłabym siedzieć tygodniami. Urządzanie kącików, dobieranie dodatków, dopasowywanie, przyklejanie, ściąganie, przestawianie to zdecydowanie mój świat. Efekt końcowy daje mi zawsze tyle frajdy, że mimo, że jestem z niego zazwyczaj mocno zadowolona czy dumna to w głowie pojawiają się już kolejne pomysły na zmiany i upiększanie. Jestem przekonana, że wyżyję się dopiero wtedy kiedy na działce stanie nasz wymarzony dom… Wtedy to będę miała pole do popisu. Ale… do tego jeszcze, jeszcze. Tymczasem…

Zdaję sobie sprawę, że nie każde wnętrze jest sprzyjające. Nie każde możemy urządzić tak jakbyśmy tego chcieli bo warunki zwyczajnie nie zawsze nam na to pozwalają. A bo metraż nie ten, a bo okna nie takie, podłoga fatalna albo ściany nierówne. Spokojnie, mam na to radę. Jestem przekonana i tego się zawsze trzymam, że KAŻDE wnętrze możemy odmienić nawet małym kosztem. Ja wiem, że wynajmowane mieszkanie to nie własny dom o metrażu 150 metrów. Sama tego obecnie doświadczam i wiem, że zdecydowanie jest to naszym ograniczeniem. Takiego mieszkania NIGDY nie urządzimy tak jak byśmy widzieli to w swoim mieszkaniu czy domu. Tu poszaleć dobrze nie możemy. Oczywiste jest przecież, że nie chcemy inwestować w mieszkanie, które należy do kogoś a my w nim nie spędzimy reszty życia. Prawda?

Większość z nas zadaje sobie wtedy pytanie: Jak odnowić mieszkanie małym kosztem?

Ja opowiem wam jak robimy to my.

  1. Stawiamy na bazę. Bazą jest dla nas nasza ulubiona kolorystyka czyli stonowane kolory, do których potem będzie pasować praktycznie każdy inny odcień czy kolor. U nas jest to zdecydowanie biel, szarości, beż i czerń. Taka podstawa daje mi w zasadzie pewność, że zawsze kiedy najdzie mnie na zmiany obędzie się bez większych kombinacji. Krótko mówiąc jako bazę traktuję ściany, meble, dywany.
  2. Dodatki w kolorze. Nawiązując do stonowanej bazy, która jest dla mnie punktem wyjściowym bez problemu mogę ruszać dalej. Zazwyczaj stawiam na dodatki w kolorze innym od tej podstawy. W zależności od tego czy mam Święta Wielkanocne czy Bożonarodzeniowe bawię się dodatkami w kolorach odpowiednich do czasu, okazji czy humoru. Uwierzcie, zmiana koloru dodatków natychmiastowo odmieni wasze wnętrze.
  3. Ozdoba ścian. Tu możemy bawić się gotowymi wzorami i farbą albo zwyczajnie postawić na bardzo modny ostatnio sposób- naklejki na ścianę. My w Dekornik– naszym ulubionym sklepie internetowym z tego typu rzeczami znaleźliśmy ciekawe naklejki-kropelki. Błyskawiczna, dziecinnie prosta sprawa. Wybieracie wzór, odklejacie, przyklejacie i gotowe. U nas naklejki zagwarantowały nam totalną odmianę pokoiku dziewczynek. Sami zobaczcie jak wyglądał pokój przed tą zmianą- POPRZEDNIA WERSJA POKOIKU. I co? Zupełnie inaczej, nie? Takimi naklejkami możecie zasłonić przeróżne dziury, plamy czy nierówności. Na prawdę świetna sprawa. Wzorów, kolorów, rozmiarów naklejek macie całe mnóstwo. Gwarantuję, że każdy znajdzie tam coś dla siebie 🙂

Cała reszta to zabawa gadżetami, ozdobami, małymi elementami. Naszą główną zasadą tej zmiany była rezygnacja z różu na rzecz czerni i mięty. Wszelkie biele i szarości jak widzicie zostały.

Na ścianie powiesiliśmy cudne półeczki i imiona w czarnym kolorze od Malovvane. Niesamowite miejsce, które wyczaruje dla was wspaniałe drewniane ozdoby, imiona, półeczki czy skrzyneczki. Zresztą sami koniecznie zajrzyjcie i zobaczcie. Wszystko robione jest na wasze indywidualne zamówienie także możecie poszaleć z własnymi pomysłami.

Pościele dziewczynek w pasującej do całości kolorystyce są od niezastąpionej dziewczyny z Laluu. To u niej znaleźliśmy również poduchę- czarną gwiazdę oraz słodkie skrzydełka na krzesło 🙂 Cudna sprawa, prawda?

Zauważcie, że nasze zmiany w rzeczywistości to praktycznie tylko kosmetyczne sprawy. Obyło się bez malowania ścian, zmiany dywanu czy mebli. Rezygnacja z różu. Przyklejenie naklejek, kilka dodatków w czerni i mięcie. Acha! Plakaty! Ważna informacja. Dodaliśmy jak widzicie dwa plakaty na ścianę. Takie plakaty dostępne są dla każdego za darmo. Wystarczy ściągnąć i wydrukować. W internecie znajdziecie mnóstwo darmowych wzorów. Na pewno przygotuję o tym dla was wpis i podam linki do konkretnych stron. Mam nadzieję, że będzie on przydatny.

Pewnie, w swoim domu zrobiłabym to na pewno jeszcze lepiej i jeszcze ciekawiej ALE… zanim dojdę do tego momentu jeszcze trochę dlatego jeśli mogę to działam.Uwielbiam otaczać się ładnymi rzeczami, kręcą mnie gadżety, dodatki, ozdoby i na serio lubię w tym siedzieć. Nie musicie patrzeć na brzydkie ściany, brzydkie wnętrza i marzyć o tych z katalogów. Działajcie ! Małymi krokami dojdziecie do celu. Ja w to wierzę i tą zasadą się kieruję.

Zostawiam wam zdjęcia. Dajcie znać jak wam się podoba. A może macie swoje patenty na szybkie, tanie i proste zmiany? Czekam na wasze pomysły.

Pozdrawiam

DSC_0269

DSC_0264

DSC_0308

DSC_0329

DSC_0292

DSC_0370

DSC_0344

DSC_0391

DSC_0378

DSC_0398

DSC_0407

DSC_0446

DSC_0455

DSC_0467

DSC_0491

DSC_0497

DSC_0478

DSC_0511

DSC_0541

DSC_0547

DSC_0551

DSC_0593

DSC_0605

DSC_0627

Mebelki- BELLAMY

Dywan/Pufa- STYLHEN

Pościel/ Skrzydełka/ Poducha Czarna Gwiazda- LALUU

Imiona/ Półeczki-MALOVVANE

Naklejki Kropelki- DEKORNIK

  • Przepięknie! 🙂

    • Ewa

      Dziękujemy 🙂

  • ann

    Pieknie,troche jednak tych rzeczy za duzo,”napackane”gadzetami.
    Nie boisz sie firanek makaronow w pokoju dziecka?Slyszalam o kilku przypadkach zaplatania sie w nie,synek kumpeli zawinol sobie na szyi i tylko babcia z nozyczkami uratowala go przed nieszczesciem.
    Mietowe skrzydelka sa przecudowne.

    • Ewa

      A których gadżetów jest za dużo twoim zdaniem? 🙂 To pokój dziecięcy 🙂
      Jeśli chodzi o firanki nie, nie boję się. Starsza już jest spora dziewczynka a mała jest zawsze pod moim okiem 🙂
      Ale fakt, faktem trochę tym przypadkiem nastraszyłaś. Choć ja nigdy nie słyszałam o takim przypadku to faktycznie trzeba uważać 🙂

      • Ann

        Jakoś tak chyba za dużo nad tymi łóżeczka i, że z tymi fajnymi kropelka i jakoś mi się zlewa i tak pstrokato , ale to dla mnie, nie bierz tego do siebie, najważniejsze, że Wam się podoba, ile ludzi, tyle gustów. W całości bardzo mi się podoba, super, że nie sama biel i szarości, jak to teraz często bywa, ale mięta i pudrowy róż, bardzo dziewczęce wnętrze. A makarony…. cóż, bez nich też ślicznie by było. Synek kumpeli zawisl na szyi, aż ślad miał potem, 8 lat…

        • Ewa

          Nie, nie spokojnie, cieszę się, że wyraziłaś opinię i zostawiłaś komentarz, także dziękuję 🙂 Matko, biedny chłopak.. dobrze, że to tylko tak się skończyło. Dzieciaczki zawsze trzeba miec na oku bo nigdy nie wiadomo na jaki pomysł wpadną.
          Pozdrawiamy i ściskamy :*

  • Super pomysł, bardzo podoba mi się kolorystyka. Chyba skradnę parę pomysłów do pokoju córci 🙂

    • Ewa

      A proszę bardzo 🙂 Pozdrawiamy :*

  • wiele cennych wskazówek!!

    • Ewa

      Cieszymy się 🙂

  • Jest pięknie, a ja jestem zachwycona! 🙂

    • Ewa

      Dziękujemy bardzo :*

  • Bardzo podoba mi się ta kolorystyka i funkcjonalnie wykorzystana przestrzeń. Piękne królestwo małych księżniczek 🙂

    • Ewa

      Dziękujemy za miły komentarz 🙂

  • Piękny efekt:)

    • Ewa

      Dziekujemy 🙂

  • Śliczny pokój, pomimo przyjętej kolorystyki, mnóstwo w nim ciepła, dzięki tym sympatycznym dodatkom. 🙂

  • Wyszedł pokoik jak z katalogu 🙂 I cudownie, że nie jest banalnie różowy, ale inny. Muszę pomyśleć nad metamorfozą pokoiku dla juniora i chyba skorzystam z Twoich podpowiedzi.

  • Pokój urządzony cudnie. I w dodatku w moich ulubionych kolorach. Z tymże u nas dominuję naklejki w chmurki :).
    Ale mięta działa cudownie odświeżająco i relaksująco…
    jedyny problem to mam z ilością wiecznie rosnących ilości zabawek. Na szczęście biorę się na sposób, chowam do kosza i rozdaje gdy już zapomni córcia o tych którymi się nie bawi..