BUDOWA DOMU- OD FUNDAMENTÓW PO STAN ZERO. CZYLI CO DZIAŁO SIĘ OSTATNIO NA NASZEJ BUDOWIE.

Beton w fundamentach stwardniał, pora więc na dalsze działania. Jeśli śledzicie nas na fanpagu lub naszych profilach na instagramie dobrze wiecie na jakim etapie już jesteśmy J Macie jednak sporo pytań odnośnie tego, co robiliśmy od momentu wykopania fundamentów. W dzisiejszym wpisie postaram się opowiedzieć wam krok po kroku co działo się na budowie od tamtej pory aż do rozpoczęcia stawiania ścian- chyba zresztą najprzyjemniejszego i najbardziej cieszącego etapu budowy.

Co więc robiliśmy w tym czasie?

W pierwszej kolejności na całości fundamentów rozłożyliśmy folię fundamentową PCV. Następnie na tej folii zaczynamy murować z bloczków ściany fundamentów (u nas w projekcie dochodzą 4 słupy żelbetowe). Wysokość ścian powinno się wymurować do poziomu zero. Wszystko zależy od terenu na jakim się budujemy, od nachylenia, od położenia względem drogi itp. Jeżeli działka jest z dużym spadkiem, z jednej strony będziemy mieli niską ściankę, a z drugiej wysoką. Zawsze trzeba podnosić ściany fundamentowe względem drogi- jeśli droga nie jest wykonana to pamiętajmy, że przy jej robieniu podniosą nam teren. Musimy więc zachować odpowiednią wysokość aby woda nie wlewała nam się potem do domu.

Jeżeli już wymurowaliśmy ściany na odpowiednią wysokość malujemy je Dysprobitem – czyli dyspersyjną masą asfaltowo-kauczukową, która zapewni nam izolacje przeciw wilgoci. Niektórzy wykonawcy malują tym tylko zewnętrzne ściany, my pomalowaliśmy natomiast również te wewnętrzne. Po pomalowaniu wszystkich ścian „czarnuchem” – tak na to mówią budowlańcy, przyszła kolej na ocieplenie fundamentów.

Spotykałem się z ludźmi którzy rezygnowali z ocieplenia, ale to kończyło się wilgocią w domu i charakterystycznym zapachem, który powstaje skutek wilgoci. Koniec końców znajomy musiał odkopywać fundamenty i ocieplać bo wilgoć była zbyt duża a koszta są znacznie większe niż koszt wykonania ocieplenia od razu. My fundamenty ociepliliśmy styrodurem, niektórzy decydują się na styropian ale styrodur ma zdecydowanie lepsze właściwości termoizolacyjne niż styropian. Po obklejeniu całości ścianek styrodurem, położyliśmy na to folię kubełkową, która ma osłonić styrodur przed uszkodzeniami mechanicznymi np. przy zasypywaniu fundamentu. Po położeniu folii na zewnętrzne ściany można przystąpić do obsypywania fundamentów.

Zaleca się obsypanie fundamentów piachem przynajmniej na grubość 20 cm. Po obsypaniu fundamentów możemy rozsypać resztki ziemi w środku ścian powstałych z wykopu pod fundament, ewentualne nadwyżki ziemi wyrzucić poza fundamenty. Do środka ścianek sypiemy piach- w naszym przypadku sypaliśmy mniej więcej tak, żeby wystawało połowę bloczka ponieważ po zagęszczeniu piachu wszystko siądzie nam o ok. pół bloczka, w skutek czego zagęszczony piach mamy na poziomie o 1 bloczek mniej niż ściany.

Przyszedł czas na hydraulikę. W tym piachu hydraulik wykopie i zamontuje wam wszystkie odpływy, piony i główny odpływ z domu. Dodatkowo to jest ten czas kiedy montujemy dopływ powietrza do kominka (jeżeli go posiadacie lub będziecie posiadać). Wszystkie rury zasypujemy i ubijamy ziemię na równo. W naszym przypadku w ok. 8 godzin dwóch hydraulików zrobiło całą robotę. Dodatkowo pozasłaniali mi odpływy kanalizacyjne kawałkami rurek o większej średnicy żeby po zalaniu i stwardnieniu betonu był swobodny dostęp do odpływu.

Następnego dnia na działce pojawiła się betoniarka z pompą i mogliśmy wszystko zalewać „chudziakiem” – czyli odpowiednia mieszanką betonu. Następnego dnia „podłogi”-jak to określiła moja córka- mieliśmy już gotowe. W upalne dni warto pamiętać aby „chudziaka” podlewać wodą (nawet 2 razy dziennie). Bez tego może wam mocno popękać.

I tym oto sposobem mamy stan zero!


 

PROJEKT NASZEGO DOMU ZNAJDZIECIE – TUTAJ

ARCHON

  • Natalia Kubarek

    Piękny jest ten Wasz projekt domu 😊 muszę przyznać, że przez ostatnie dni jeździmy po okolicy i rozglądam się za własnym pomysłem na dom i nie ukrywam, wybraliśmy podobny.
    Od niedawna śledzę Waszego bloga i jestem pod wielkim wrażeniem optymizmu i energii, która macie i przrkazujecie dalej. Tak trzymać 😊pozdrawiam razem z maleńką Zuzia (28 tydzień ciazy) 😋