CZY WARTO SPRZĄTAĆ NA BUDOWIE? OD CZEGO ZACZĄĆ?

Budowa domu trwa w najlepsze. Mimo, że wszystko wydaje się tak szybko, tak sprawnie to jeszcze sporo pracy przed nami nawet do tego stanu surowego zamkniętego. Kiedy byłam w ciąży ze względu na kręgosłup nie mogłam za bardzo ogarnąć na działce tego co rzeczywiście bym chciała. Pewnymi sprawami zajął się więc Łukasz. Kiedy urodziła się Dominika ogarnęliśmy tylko najpotrzebniejsze sprawy. Potem jednak gdy tego bałaganu budowlanego przybywało z dnia na dzień nam przybyło obowiązków w domu, przy dzieciach. Doszliśmy do momentu kiedy rzeczywiście cały ten bałagan na działce razi nas już w oczy. Wszędzie porozwalane drewno, folie, palety, gwoździe, przeróżne docinki. Czas się za to zabrać.

CZY WARTO SPRZĄTAĆ NA BUDOWIE?

Zdecydowanie TAK!

Na chwilę obecną już żałuję, że nie mieliśmy opcji sprzątania totalnie na bieżąco. Od czego więc zacząć?

Przede wszystkim chęci do sprzątnięcia całego tego bałaganu- o to jednak się nie martwię. Kiedy budujemy dom wszystko co z nim związane jest ogromną przyjemnością- nawet sprzątanie! W końcu nie robisz tego na wynajmowanym mieszkaniu czy po kątach u teściów. Nareszcie ogarniasz swoją własną przestrzeń! A to jest już wystarczający motywator.

Zaplanuj swoje sprzątanie– tego nie ogarniesz w jeden dzień! Nie nastawiaj się nawet na to. Masz do sprzątnięcia działkę, dom a w nim wszystkie pomieszczenia, w których znajduje się drażniący pył, kurz i pozostałości materiałów.

Podziel się obowiązkami– nie porywaj się sam na cały ten ogrom pracy. Zaangażuj swoją druga połówkę, razem będzie wam zdecydowanie łatwiej, prace przebiegną zdecydowanie szybciej a i przyjemniej będzie zawsze we dwoje. Spokojnie możesz zaangażować do wybranych rzeczy swoje pociechy. Dla nich to będzie frajda dla was- nieoceniona pomoc 🙂

Przygotuj odpowiedni sprzęt– worki, zmiotki, odkurzacz przemysłowy, wszelkie płyny, ścierki, mopy.

Pamiętaj aby swoje sprzątanie rozplanować Z GÓRY NA DÓŁ– tzn. zaczynamy zawsze od piętra, pomieszczeń, które znajdują się na najwyższej kondygnacji po parter. Wtedy masz pewność nie przenoszenia ponownie zanieczyszczeń po domu. Ta sama zasada obowiązuje podczas sprzątania poszczególnych pomieszczeń- zaczynasz od sufitu, potem lampy, okna, meble, podłogi.

Na początek najlepiej zacząć od działki dookoła domu tak aby „duże” śmieci nie leżały nam pod nogami i nie przeszkadzały zwyczajnie się poruszać. Następnie pozbądź się kawałków materiałów, kurzu i pyłu. Najpierw pozbieraj i powrzucaj do worków wszelkie odpady. Zacznij od materiałów- kawałki drewna, cegły, tynk, drewno, walające się wszędzie pozostałości styropianu, folii czy plastiku.

Jeśli tak jak u nas masz dużą warstwę tego pyłu, kurzu i wiórów zacznij od zamiatania. Dopiero po tym właśnie najlepiej użyć odkurzacza.

Bardzo ważną kwestią jest również to aby jak najdłużej wstrzymać się z użyciem mopa. Zbyt wczesne sprzątanie na mokro czasem może jeszcze bardziej nabrudzić. Nas to jeszcze nie dotyczy ale jeśli wy jesteście sporo przed nami, warto pamiętać.

Na sam koniec zostaną nam oczywiście detale– ramy okien, okna, listwy podłogowe itp.

Tak jak pisałam jeśli dopiero zaczynacie się budować lub zamierzacie szczerze polecam ogarnianie na bieżąco. U nas niestety z braku takiej możliwości wzięliśmy się za to dopiero teraz. Mamy tym samym cały ogrom do sprzątnięcia. Najważniejsza jest jednak dobra organizacja! Jesteśmy po pierwszym dniu.Usunęliśmy największe śmieci, posprzątaliśmy drewno, palety, deski, folie. Pozmiataliśmy też sporo w środku. Jutro zamierzamy działać dalej, trzymajcie kciuki!

  • Masz 100 % rację. Później mniej rzeczy do ogarnięcia. Poza tym jak odnaleźć się w bałaganie na budowie?? Pewnie byłoby ciężko 😉

  • Zazdroszczę – my planujemy kiedyś budowę – ale to jeszcze odległa przyszłość 🙁

  • Sprzątać zdecydowanie warto? Czy to ma sens? Staram się go dostrzegać za każdym razem gdy porządku nie widać po kilku minutach 🙂

  • Na bieżąco to klucz, i to nie tylko przy sprzątaniu w takiej skali, ale przy wszystkim 🙂 Zauważyłam, że jak robimy coś od razu i nie czekamy na lepszy moment to mamy więcej wolnego na inne, lepsze przyjemości 🙂