CZUŁOŚĆ PRZY DZIECKU- JESTEŚ ZA?

Na początku związku zazwyczaj jest tak, że okazujecie sobie czułość, przytulacie się, całujecie, patrzycie sobie głęboko w oczy. Długie spacery podczas, których trzymacie się za ręce, miłe słówka, czułe gesty. Z biegiem czasu decydujecie się na wspólne życie, zderzacie z codziennością,  jej problemami i wymogami. Dochodzą wam różne obowiązki, dodatkowe problemy i powody do sprzeczek. Potem pojawia się jeszcze ono… przewraca wasze życie do góry nogami i skupia większość waszej uwagi na sobie- dziecko. Czy mamy wtedy czas na czułość, czy w ogólne o niej pamiętamy? Czy okazujemy sobie ją przy dzieciach? I przede wszystkim: czy powinno okazywać się takie emocje przy dziecku?

Jestem ogromnym zwolennikiem okazywania sobie czułości przy dzieciach. Nigdy nie mieliśmy z tym problemu. Od zawsze cieszyły nas drobne gesty, mówiące o naszym uczuciu. Okazywaliśmy ją sobie przed narodzinami naszych córek, dlaczego więc mamy nie okazywać jej sobie teraz? Pamiętajmy, ze oprócz tego, że stajemy się rodzicami dla naszej pociechy nadal jesteśmy partnerami tworzącymi fundamenty naszej rodziny.  Musimy również pamiętać o tym, że dla dzieci jesteśmy pierwszym i najważniejszym wzorem do naśladowania. To od nas uczą się najprostszych zachowań. To my jesteśmy ich pierwszymi autorytetami.

Kiedy w naszej rodzinie pojawia się dziecko, nie mamy problemu z okazywaniem mu uczuć. Ciągle patrzymy, głaszczemy, przytulamy i całujemy owoc naszej miłości. To właśnie z niej powstaje i to dzięki niej możemy przeżywać cos tak pięknego. Kiedy dzieci dorastają coraz baczniej obserwują nasze zachowania, próbują je naśladować, bardzo chętnie odwzajemniają nam te uczucia. Potrzebują bliskości, która daje im poczucie bezpieczeństwa. Dlaczego więc mamy nie dawać go sobie, nie dawać jej naszej drugiej połówce?

Muszę wam powiedzieć, że zarówno przy pierwszym jak i drugim dziecku obserwujemy podobne reakcje na nasze zachowania. Kiedy przytulamy się czy trzymamy za ręce na ich buziach momentalnie pojawia się uśmiech. Patrzą, obserwują po czym same przychodzą i mocno się w nas wtulają. Szybkie buziaki trochę ich zawstydzają choć nadal patrzą i uśmiechają się do nas na ten widok. Myślę, że okazywaniem swoich uczuć przy dzieciach oprócz tego, że dajemy im poczucie bezpieczeństwa, pokazujemy, że my również jesteśmy dla siebie ważni. Pokazujemy miłość i szacunek do drugiej osoby. Zaznaczamy, że nasz czas nie należy wyłącznie do nich a uwaga i nasze wsparcie należy się również mamie/tacie.

Nie możemy zapominać również o tym, że czułe gesty, miłe rozmowy i chwile bliskości wprowadzają nas samych w świetne nastroje. Dobre samopoczucie i potwierdzenie uczuć drugiej połówki daje nam niesamowitą energię, którą zdecydowanie przekładamy na nasze życie rodzinne. Dzieci widzą szczęśliwych rodziców, ich czułe rozmowy i gesty. Zdecydowanie mniej zdarzają nam się wtedy kłótnie, nieporozumienia i nerwowe sytuacje, które dziecko momentalnie wyczuwa.

Dodatkowo samo dziecko otwiera się na ludzi i różne relacje. Nie boi się ani okazywania swoich uczuć ani mówienia o nich. To bardzo ważne kiedy nie musi tego tłumić w sobie, wstydzić się tego.

Jak widzicie osobiście widzę same plusy okazywania sobie czułości przy dzieciach. Mówimy tu oczywiście o prostych, delikatnych czynnościach takich jak buziaki, przytulenie, trzymanie się za ręce, czułe rozmowy. Nie jest to ani rada na szczęśliwy związek ani na idealne rodzicielstwo natomiast jest to ogromny krok do tego szczęścia, moim zdaniem. A twoim?

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Powiem szczerze, że zdarza nam się o tym zapominać – i najczęściej całą swoją czułość kierujemy na Bąbla, a o sobie nawzajem jakoś nie zawsze pomyślimy. Ale oczywiście zgadzam się z Tobą, że trzeba nad tym pracować – bo szczęśliwi i zakochani w sobie rodzice to również szczęśliwe dziecko 🙂

    • Dokładnie, wiesz.. myślę, że zdarza się każdemu o tym co jakiś czas zapominać dlatego mam nadzieję, że tym wpisem przypomniałam innym, że należy o tym pamiętać. Tak jak mówisz szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko 🙂
      Pozdrawiamy :*

  • No jakbysmy mieli czekać na chwile czułości kiedy dziecka nie ma obok, to chyba byśmy się zaniedbali 🙂 Poza tym dziecko patrzac na nas uczy sie tego i w przyszłości nie będzie do tego źle nastawione 🙂

  • My również nie mamy problemu z drobnymi gestami, dzieci obserwują nasze
    zachowania te pozytywne, jak i negatywne, więc lepiej szpikować je tymi
    dobrymi.