(NIE)PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA- OJCIEC DWÓCH CÓREK

Prawdziwy mężczyzna musi zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Ile razy słyszałeś w swoim życiu to stwierdzenie? I jak, jesteś już prawdziwym mężczyzną? Nigdy nim nie będziesz? Czy może wszystko dopiero przed tobą?

Tysiące razy słyszałem to zdanie, setki razy powtarzali mi „próbujcie dalej” i dziesiątki pytań czy nie jestem rozczarowany tym, że drugie dziecko to również córka.

Tak się składa, że większość swojego dzieciństwa spędziłem w gronie facetów. Wyobrażając sobie swoją rodzinę, widziałem w niej siebie, swoją żonę i ją… moją wymarzoną córkę. Nie wyobrażałem sobie natomiast swojej rodziny bez małej, uśmiechniętej, rozrabiającej dziewczynki- córeczki tatusia. Los tak chciał, że na świat przyszła mała, śliczna istotka, która spełniła moje najskrytsze marzenie. Gdy ją ujrzałem, od razu się popłakałem ze szczęścia. To była najcudowniejsza chwila w moim życiu. Małe rączki, małe nóżki i lekko odczuwalne bicie małego serduszka. Mała dziewczynka, której daliśmy życie. Mówią, że wszystkie małe dzieci płaczą tak samo. Nigdy się z tym nie zgodzę bo nigdy też nie zapomnę jej charakterystycznego płaczu, który poznawaliśmy nawet wtedy gdy znikała nam z oczu na sali szpitalnej.

Kiedy spodziewaliśmy się drugiego dziecka, słyszałem „tym razem na pewno się uda”, „będziesz miał wymarzonego syna”, „teraz to musi być chłopak”, „musi być parka”. I tylko chyba mi nie zależało na tym tak bardzo jak im. Nie nastawiałem się na syna ale przyznam też, że nie trzymałem kciuków za to aby koniecznie była dziewczynka. Zwyczajnie zależało mi na tym, aby na świat przyszło przede wszystkim zdrowe dziecko. Marzenie kolejny raz się spełniło. Na świat przyszła cudna, zdrowa dziewczynka. Druga córka. Znów nie mogłem powstrzymać łez szczęścia. I ten jej płacz, identyczny jak płacz Kingi. Wspomnienia wróciły…Od początku wiedziałam, że chcę uczestniczyć w obu porodach. Widoku i momentu narodzin moich córek nie zapomnę nigdy. Takich chwil się po prostu nie zapomina.

To właśnie takie chwile dają ci poczucie bycia mężczyzną. Chwile, w których czujesz się szczęśliwy, spełniony i potrzebny drugiej osobie. Osobie, za którą właśnie stajesz się odpowiedzialny. Której chcesz dać wszystko co najlepsze. Dla której chcesz być najlepszym Ojcem na świecie…I nie ważne czy chcesz nim być dla córki czy syna. Ważne, że po prostu chcesz. I ja tak właśnie się czuję. 

Jestem ojcem dwóch córek, drzewo posadziłem a dom wybuduję.

  • Uwielbiam, kiedy tatusiowie postanawiają się włączyć w prowadzenie bloga i napisać posta 🙂 Mojego udało mi się dwa razy namówić (no, może dwa i pół).

  • Ach, ludzie są więźniami stereotypów – to, że mówią Wam takie rzeczy potwierdza tylko ten smutny fakt. Dumny tata dwóch córeczek, wspaniale. A stereotypy zostawmy dla konformistów, nie posiadających własnego zdania.

  • Piękne słowa 🙂 My też mamy córkę, jedną tylko niestety, ale to ona sprawia, że mąż jest jeszcze lepszym mężczyzną 🙂

  • PS u nas też tatus wrzuca czasem coś od siebie na blogu – super, że nas wspierają 🙂

  • Prawdziwy mężczyzna to taki który kocha swoje dzieci bezwarunkowo, niezależnie od tego jakiej są płci.

  • Bycie Tatą takim z prawdziwego zdarzenia to jest właśnie bycie mężczyzną, a nie posiadanie syna, budowanie domu itp. Musimy zapewnić dzieciom dobre dzieciństwo i dać oparcie wtedy gdy go będą potrzebować. Bycie Tatą = Bycie Meżczyzną.

  • Pięknie napisane. Wspaniały z Ciebie tata. Ja tez trafiłam na cudownego ojca dla mojego syna.

  • Pingback: Ze Źródeł #84 » kubaosinski.eu()

  • Pingback: 6 MITÓW NA TEMAT OJCOSTWA- kayenn.pl blog parentingowy()