25/10/2017

Ewa

DLACZEGO NIE CZUJEMY KLIMATU HALLOWEEN I DLACZEGO GO POCZUĆ ZWYCZAJNIE NIE CHCEMY

DLACZEGO NIE CZUJEMY KLIMATU HALLOWEEN I DLACZEGO GO POCZUĆ ZWYCZAJNIE NIE CHCEMY

Wielkimi krokami zbliża się wielki dzień- Halloween, „święto”, które dzieli ludzi na tych, którzy totalnie przepadają za tą rozrywką i na tych, którzy jej nienawidzą. Dlaczego Halloween to dla nas żadne święto, dlaczego nie bawimy się w mroczne przebieranki i dlaczego chcemy aby tak właśnie zostało?

Mimo tego, że lubię patrzeć jak świat idzie do przodu, mimo, że doceniam wszelkie postępy i możliwości, które daje nam każdy kolejny rok to w gruncie rzeczy muszę przyznać, że jesteśmy trochę staroświeccy 🙂 Lubimy tradycje i tą taką „normalność”, nie gonimy za całym tym postępem, nowoczesnością i wciąż nowo powstającymi trendami jeśli chodzi o styl życia. Żyjemy po swojemu… mamy swoje zasady, swoją wiarę, konkretne plany i marzenia. Tak jest nam dobrze. Nie chcemy dostosowywać tego wszystkiego pod kogoś czy do czegoś tylko po to aby dostosować się do kolejnych, przyjętych norm, bo tak trzeba czy wypada.

Co roku dostajemy zapytania odnośnie naszego stanowiska do świętowania Halloween. W tym roku wyjdę do was z tym tematem szybciej aby uprzedzić pytania o to czy świętujemy, w co się przebieramy i jak spędzimy ten wieczór.

Nie obchodzimy tego dnia, nie przebieramy się, nie kupujemy strojów, nie robimy potworków z dyń, nie uczestniczymy w halloweenowych imprezach…

Dlaczego?

Końcówka tego miesiąca jest dla nas zapowiedzią nadchodzącego Święta Zmarłych. Jest to dla nas czas, w którym wracamy myślami do czasów, kiedy osoby, których dziś już z nami nie ma kiedyś spędziły z nami mnóstwo fajnych, wyjątkowych chwil… Czas, w którym wspominamy. Czas zadumy i wyjątkowej jak nigdy refleksji. Nie zawsze znaczy, że jest to czas, w którym się smucimy. W głowach mamy również mnóstwo cudownych chwil, które kiedyś te osoby nam dały. Ten czas poświęcamy właśnie na takie emocje.

Okazji do świętowania, szaleństw i zabawy jest w całym roku całe mnóstwo. W tym czasie chcemy skupić się jednak na innych emocjach, wrażeniach, na innym przeżywaniu chwili. To nasz wybór, nasza decyzja. Tak zostaliśmy wychowani i w takiej też tradycji chcielibyśmy wychować nasze córki.

A co jeśli za kilka lat córka zechce pójść na Halloweenowy bal przebierańców?

Nie wiem… Nie wiem co będzie jutro, nie wiem co będzie za 5 lat. Tak jak jednak wspomniałam- wychowywane będą w tradycji przeżywania tego święta właśnie tak.

Chciałabym żeby moje córki w chwili kiedy nas już nie będzie nie szalały na balach, nie szykowały strasznych kreacji, nie kupowały dyń po to aby robić z nich straszne stwory. Chciałabym aby w tym czasie wracały do chwil spędzonych razem. Śmiały się i płakały ale w zadumie. Chciałabym aby nasze wnuki nie przypominały wtedy kościotrupów… Chciałabym aby ich twarze nie były wymalowane farbą w kolorze krwi ale były ozdobione kroplą błyszczącej łzy… takiej, która symbolizować będzie wszystkie wyjątkowe chwile jakie było nam dane przeżyć wspólnie, tu… na ziemi.

Chciałabym…

 

halloween
Poprzedni post
ZA CO LUBIMY JESIEŃ?

Zobacz również

O nas

Witaj na najpopularniejszym blogu rodzinnym na Lubelszczyźnie.
Nasz blog to lifestylowy blog rodziny wielodzietnej, która pewnego dnia postanowiła spełnić swoje marzenia a to miejsce ma być początkiem tej niesamowitej historii...
Witaj na blogu Ewy, Łukasza, Kingi, Weroniki i Dominiki - rodziny, która dzięki temu miejscu odkryła wspólne pasje i zainteresowania.

Scroll Up