A GDYBYM TAK NIE MIAŁA TERAZ ANI MĘŻA ANI DZIECI…

Szczęśliwa żona, spełniona mama dwóch dziewczynek… Tak się właśnie teraz czuję. Ale gdybym tak nie miała teraz ani męża ani dzieci…? W jakim miejscu byłabym teraz, czy byłabym szczęśliwa? Jakie miałabym plany, marzenia, cele? Co byłoby dla mnie ważne?

Ile razy w swoim życiu zastanawiałaś się nad tym co by Cię spotkało gdyby nie rodzina, gdybyś nie została tak wcześnie żoną? Gdybyś nie urodziła jeszcze dziecka… jednego, dwójki czy całej radosnej gromadki? Ile razy zastanawiałaś się co byś osiągnęła gdyby nie wpakowanie się w gary i pieluchy? Może stała przed Tobą wspaniała kariera a może miałaś tak szalone plany, które z całym tym bagażem nie mają nawet racji bytu?

Zabawa, znajomi… tak, tak zapewne co chwila poznawałabym nowych ludzi, nawiązywała nowe znajomości, jak kiedyś. Wyjścia z domu o każdej porze dnia i nocy, o jakiej mi się tylko zamarzy… Mogłabym wszędzie pojechać, pójść, nie ważne kiedy, nie ważne gdzie, bo mogłabym i zawsze i wszędzie.

Przespane noce, leniwe poranki, gorąca kawa… ooo kto o tym nie marzy, ciągle z Łukaszem wyczekujemy pierwszej, w całości przespanej nocki. Takiej wiesz, bez budzenia się co dwie godziny, bez wstawania, zapalania światła od wc, ach marzenie.

W domu byłby ład i porządek. No może nie do końca ale na pewno wyglądałoby to lepiej niż teraz. Zero klocków na dywanie, brak porozsypywanych wszędzie zabawek…Czad. Zamiast smrodów zapach świeżych kwiatów…

No i CZAS. Miałabym go zdecydowanie więcej na… wszystko- na kąpiel, jedzenie, kosmetyczkę…Nie musiałabym tyle prać, sprzątać, gotować, składać, układać, poprawiać. Nie musiałabym za nimi latać, karmić, przebierać…Chodziłabym zawsze w czystych ubraniach. Nie musiałabym chować po kątach małych przedmiotów- swoich lakierów, perfum, pomadek, długopisów…wyjmować ładowarki z gniazdka, też bym nie musiała. Kurze wycierałabym zapewne mokrą szmatką zamiast chusteczkami nawilżającymi ( znacie to? One są niezastąpione! ) a i kasy w portfelu więcej by pewnie zostało…

Ale…

Nie wiedziałabym wtedy jeszcze po co i dla kogo żyję. Nie znałabym najważniejszych osób w moim życiu, tych, z którymi jest się na dobre i na złe. Tych, którzy nie odejdą, nie odwrócą się od Ciebie, tych którzy nie skasują Twojego numeru telefonu po 5 czy 10 latach znajomości. Nie szłabym przez świat z tymi marzeniami i celami, które mam teraz. Nie starałabym się tak bardzo być lepszą, mądrzejszą osobą. Nie miałabym więcej niż teraz, bo teraz mam wszystko.

Wiesz,

… gdybym nie miała teraz ani męża ani dzieci nie przeżywałabym właśnie najpiękniejszych momentów swojego życia, nie miałabym tak wspaniałego faceta, nie mówiono by do mnie „Mamusiu”… zbyt wiele czasu bym zmarnowała, zbyt wielu emocji nie poczuła…

Co robiłabym teraz gdybym nie miała ani męża ani dzieci…?  Marzyłabym właśnie o tym aby ich mieć a wszystko co najpiękniejsze byłoby dopiero przede mną…

DSC_1322

DSC_1405

DSC_1384

DSC_1394

DSC_1401

DSC_1389

DSC_1438

DSC_1422

  • Anonim

    Piękne słowa, piękne zdjęcia, piękny post!
    Aż łezka się w oku kręci.. Dotyczy to też mnie 🙂 Najszczęśliwszej kobiety pod słońcem- bo matki, bo żony 🙂

    • Ewa

      Dziękuje pięknie Kochana :*

  • Anonim

    Jestem mamą dwóch chłopaków (2,5 i 6 miesiecy). I serce mnie ściska jeśli by ich zabrakło bo dzieci to spełnienie marzeń.

    • Ewa

      Zgadzam się z Tobą 🙂

  • Piekne zdjęcia 🙂
    Ja tez marzyłabym by mieć i męża i dzieci, teraz mam córke i męża, ale marze o kolejnym dziecku 🙂

    • Ewa

      Dziękujemy, oo proszę w takim razie powodzenia 🙂

  • Dobrze napisane i w pełni się z Tobą zgadzam 🙂

    • Ewa

      🙂

  • Piękne słowa 🙂 każdy lubi czasem pomarzyć, pogdybać… moja córcia tak bardzo wyczekana, gdy mocno marudzi (właśnie idą zęby), zastanawiam się gdzie bym była, gdyby się ona nie pojawiła. Dochodzę do wniosku, że bardzo dobrze, że jest, nawet jeśli marudzi 🙂

    • Ewa

      jasne, coś o tym wiem.. dzieci często daja nam popalić ale taki ich urok 🙂

  • Bardzo dobrze i pięknie opisałaś kwintesencję założenia rodziny i macierzyństwa 🙂

    • Ewa

      Dziękuję 🙂